Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
11
Wspomnienia i impresje / Odp: Przepisy z Grodzieńszczyzny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez A. Rybalko dnia Grudzień 05, 2018, 02:55:03 pm »
Pani Agnieszko, może mąż przypomniałby coś z repertuaru kulinaryjnego babci? Może wspólnymi siłami odtworzylibyśmy jakiś kawałeczek przeszłości?
12
Wspomnienia i impresje / Odp: Przepisy z Grodzieńszczyzny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Agnieszka dnia Grudzień 05, 2018, 12:44:45 pm »
Pani Alicjo, babcia mego męża codziennie smażyła takie blinchiki swoim wnukom. Uważała, że jeśli są w domu blincziki to dzieci nigdy nie będą głodne (mieszkali w Berezie Kartuskiej) :)
13
Rzeczy dziwne i ciekawe / Odp: Kościół Św. Jana w Wilnie 1917 rok
« Ostatnia wiadomość wysłana przez A. Rybalko dnia Grudzień 05, 2018, 09:20:41 am »
W swoim czasie indeksowałam metryki tego kościoła poczynając od 1907 wstecz. Sytuacja była podobna, urodzenia miały się do zgonów jak 1:10. Ta parafia była pierwszą parafią wileńską dostępną online i została zapewne wybrana nie bez powodu. Tu znajdziemy też podszyte akty ślubów i urodzeń, przysłane z rozmaitych zakątków Rosji. Nie udało mi się niestety wyjaśnić, jaki był status tego kościoła i dlaczego rejestrowano tu większość zgonów z miasta Wilna, np. metryki tych, którzy zmarli w szpitalach. Ale na pewno był to status wyjątkowy. Nie wileńska katedra, a kościół św.św. Janów zajmował miejsce centralne, jeśli chodzi o rejestrację metryk.
14
Rzeczy dziwne i ciekawe / Odp: Kościół Św. Jana w Wilnie 1917 rok
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Albink dnia Grudzień 04, 2018, 10:43:32 pm »
Ciekawa sprawa z tymi zgonami, analiza ich chyba wyjaśniłaby sprawę. Bo chrztów jest 76 a ślubów 17.

https://www.familysearch.org/ark:/61903/3:1:3Q9M-CSM1-VQMW-R?i=229&cat=1422082
15
Rzeczy dziwne i ciekawe / Kościół Św. Jana w Wilnie 1917 rok
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ala2 dnia Grudzień 04, 2018, 05:10:02 pm »
W księgach kościoła Św. Jana z 1917 roku :
1/ urodzenia  - 76 aktów ,
2/ śluby  - 17 aktów,
3/ zgony - 1412 akty.
16
Inne źródła / Kartoteka Centralnego Archiwum Wojskowego nareszcie online !
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Rafał Jurowski dnia Grudzień 03, 2018, 10:52:28 pm »
No i w końcu doczekaliśmy się! Wielki genealogiczny prezent na święta od Centralnego Archiwum Wojskowego! Zeskanowane fiszki zawierają informacje o naszych przodkach, odznaczonych lub starających się m.in. o przedwojenne odznaczenia nadawane przez Komitet Krzyża i Medalu Niepodległości. Same dokumenty do których fiszki odsyłają niestety są niedostępne online, jednak zawierają m.in. bardzo ciekawe biogramy naszych przodków, na pewno znajduje się w nich wiele informacji o naszych krewnych pochodzących z grodzieńszczyzny, choć nie tylko!

https://wbh.wp.mil.pl/pl/skanywyszukiwarka_zaawansowana/
17
Wspomnienia i impresje / Przepisy z Grodzieńszczyzny - blinki z jabłkami czyli blinczyki po polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez A. Rybalko dnia Grudzień 01, 2018, 09:33:46 pm »
Te bliny bywały na kolację zawsze wtedy, kiedy skwaśniało mleko i nikt nie miał na nie ochoty. Nawet z niesmacznego, przestałego kwaśnego mleka wychodziły przepyszne blinki. W przyzwoitym grodzieńsko-wileńskim gospodarstwie nic nie mogło się zmarnować. Obecnie mleko nie kwaśnieje nawet po kilku dniach bez lodówki, a to, co z niego powstaje, niestety nie nadaje się do niczego, nawet do produkcji blinów.
Najlepsze bliny wychodzą z kefiru, od biedy może być też maślanka, tylko bliny będą bardziej „klejkie”. Bierzemy pół litra kefiru, jedno albo dwa jajka i tyle mąki, żeby dało łyżką wyrobić gęste ciasto, czyli 350-400 g. Tej porcji starczy na 4 osoby, naturalnie można wziąć tylko szklankę kefiru i jedno jajko - na próbę. Ciasto solimy, dodajemy paczuszkę waniliowego cukru (niekoniecznie) oraz łyżeczkę proszku do pieczenia. Należy przy tym pamiętać, że prawdziwe grodzieńskie bliny były robione na sodzie (ok. pół łyżeczki), bo proszku do pieczenia zazwyczaj nie było pod ręką.
Na koniec dodajemy drobno pokrojone średniej wielkości jabłko. Kto woli, może utrzeć jabłko na tarce, ale to nie jest konieczne. Blinki kładziemy łyżką na patelnię z rozgrzanym olejem (co zdrowsze) albo smalcem (co bliższe oryginału). Na dużej patelni mieści się najwyżej 5 blinów, które rosną, toteż należy zostawić między nimi niemałe przerwy.
Bliny podajemy na gorąco, z musem jabłkowym, konfiturą, pasuje też śmietana. Bliny smakują też na zimno, szczególnie w chłodniejszej porze roku, kiedy rodzina jest w stanie permanentnego poszukiwania przekąsek.
Te bliny smażyłam w 1986 roku w mroźnej Moskwie, kiedy musiałam odbyć dwumiesięczny kurs dokształcania w gronie pań z całego Sojuza. Groszem nie śmierdziałyśmy, a w sklepach i tak były pustki. Te bliny syciły i ratowały nasz budżet. Zostały wtedy nazwane „blincziki po polski” – tego sposobu przyrządzania Rosjanki nie znały.
18
Szukam rodziny, nazwiska / Szukam informacji o Witold Kuncewicz
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Laite77 dnia Listopad 30, 2018, 10:21:39 pm »
witam, interesują mnie informacje na temat Witolda kuncewicza herbu Łabędź zmarł około 1937 roku, znam wielu moich przodków ze strony jego żony, jednak o nim nie wiem nic.
 Jego żona Maria zd Tołłoczko ur 1878r zm w 1964r, ich dzieci
Witold
Swiatopełk
Wanda
Halina po mężu Jagodowska
Jan-Kiejstut
Jarosław
19
Indeksacja parafii Grodzieńskich / Aktualny stan indeksacji 2018 - 28.11.2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez A. Rybalko dnia Listopad 28, 2018, 11:39:35 am »
Witam serdecznie,

Z dużą przyjemnością rejestruję tu nowe indeksy, które już parę dni temu ujrzały światło dzienne w genetece, a także te, które są w opracowaniu i dopiero rosną.

W pewnym momencie okazało się, że jeśli chodzi o dekanat wołkowyski, istnieją dwie kopie wypisów z metryk z lat 1797-1801, różniące się w sposób istotny. Już nie chodzi tu o poszczególne pogubione metryki czy przekręcone nazwiska przy przepisywaniu. Jedna z kopii powstawała zaraz „po fakcie” i wysyłano ją do zwierzchności zazwyczaj w kawałkach (styczeń-kwiecień, maj-sierpień, wrzesień-grudzień), przy tym niektóre kawałki nigdy nie dotarły do miejsca przeznaczenia, stąd luki. Drugą kopię sporządzono około roku 1829 z łacińskiego oryginału, przepisując od razu po polsku. Oczywiście wysyłano ją w całości i dlatego nic nie uległo zagubieniu. Wygląda na to, że czeka mnie teraz przepatrywanie tej polskiej kopii z kilku już zindeksowanych parafii i uzupełnianie brakujących miesięcy! Odnotowuję tutaj ten fakt, z pewnością ważny dla innych genealogów, przeszukujących parafie wołkowyskie.

Następujące zmiany zostały już dodane do zestawienia:


Dekanat Grodno

Krynki
Chrzty 1802-1818      aktualizacja indeksów      M. Stasikowski
Chrzty 1819-1825   dostępne w portalu genealodzy.pl   M. Stasikowski

Mosty
Chrzty 1819-1821   w trakcie opracowania   F.Doroń
Śluby 1819-1821   w trakcie opracowania   F.Doroń
Zgony 1819-1821   w trakcie opracowania   F.Doroń
Spisy spowiadających się 1852 i 1855     w trakcie opracowania   F.Doroń


Dekanat Sokółka

Szudziałowo
Śluby 1826      dostępne w portalu genealodzy.pl   T. Urlich
Zgony 1821-1826   dostępne w portalu genealodzy.pl   T. Urlich


Dekanat Wołkowysk

Świsłocz
Chrzty 1797-1805   dostępne w portalu genealodzy.pl   A. Rybałko
Śluby 1797-1805   dostępne w portalu genealodzy.pl   A. Rybałko
Zgony 1797-1805   dostępne w portalu genealodzy.pl   A. Rybałko

Porozów
Chrzty 1797-1801   w trakcie opracowania   A. Rybałko
Śluby 1797-1801   w trakcie opracowania   A. Rybałko
Zgony 1797-1801   w trakcie opracowania   A. Rybałko



Pozdrawiam serdecznie,

Alicja
20
Indeksacja parafii Grodzieńskich / Krótkie opisy parafii grodzieńskich - Świsłocz
« Ostatnia wiadomość wysłana przez A. Rybalko dnia Listopad 23, 2018, 02:16:11 pm »
Dane parafii   Świsłocz

Oceny dokonano na podstawie indeksów z 9 lat 1797-1805.

Rocznie   70-80 urodzeń
      15-25 małżeństw
      30-60 zgonów

Uwagi:
a)   Miasto Świsłocz leży w powiecie i dekanacie wołkowyskim, Świsłocz franciszkańska na miano miasta nie zasługuje i znajduje się w dekanacie grodzieńskim. Identyczna nazwa może być jednak przyczyną pomyłek, księgi obu parafii zostały u mormonów umieszczone w miłej przeplatance. Jako gwiazda przewodnia powinny służyć nazwy wsi, które są oczywiście całkiem odmienne.
b)   Istnieje kilka kopii metryk. Całe seria kopii łacińskich powstała „zaraz po fakcie” czyli niedługo po zapisaniu oryginału. Wiele tu luk i nieścisłości, część kartek przepadła. Rok 1797 przepisano porządnie, ale atrament był kiepski i wysychał powoli, a piszący nie posłużył się bibułą (ani piaskiem, co też by pomogło). Rękopis wygląda więc nie najlepiej i nawet został zakwalifikowany przez archiwum jako nieczytelny, co na szczęście niezupełnie zgadza się z prawdą. Jeszcze jedna kopia to metryki przepisane po polsku z oryginału około roku 1829 – ta kopia jest doskonale czytelna i nawet zawiera kilka metryk więcej. Są to metryki z lat 1798-1801.
c)   Księgi były prowadzone w dużym roztargnieniu, w wielu miejscach brakuje to imienia dziecka, to nazwiska narzeczonej, rok 1800 zamiast 1799, metryki zmarłych jako zaślubionych. Znalazły się tu nawet takie daty jak 37 listopada. Najmniejszej uwagi doczekały się zgony, luki czasowe są niejako uznawane za normę, a liczba metryk waha się dość silnie z roku na rok.
d)   Co nieco można się dowiedzieć o służbie zdrowia w parafii. Mieszkał tu aptekarz Franciszek Miltan, niezbyt widać efektywny, bo zmarły mu aż dwie córeczki, a on sam dokonał żywota w kwiecie swych 39 lat. Wiadomo też o Antonim Śliwińskim felczerze i jego żonie Konstancji, zmarłych w podeszłym wieku 80 lat, co pośrednio wskazuje na ich świadomie zdrowy tryb życia. Pani Anna Radowicka lat 36, przybyła z Wielkiej Brzostowicy na kurację (!) i zmarła w 1805 roku. Najpiękniejsza jest jednak następująca notatka: „Wiadomość zaszczepionej ospy krowiej dzieciom w parafii świsłockiej przez JP Baumana doktora mieszkającego w mieście Świsłoczy w ciągu roku 1804 podana. 156 chłopców, 171 dziewcząt”, następnie podpis proboszcza Łapińskiego.
e)   Długość życia bywała więcej niż zadowalająca, dochodząca „w porywach” do 100 lat, raz nawet do 135 lat! Nawet jeżeli przyjmiemy te dane z przymrużeniem oka, liczba osób, których wiek oceniono na ponad 80 lat wynosiła aż 33 (ogółem zmarłych 388).
f)   Ciekawsze typowe nazwiska: Bołbot,, Masło, Smoczek, wreszcie Magdalonik, urocze nazwisko matronimiczne.

Na podstawie indeksów chrztów: szlachty   15,8%, mieszczan   11,6%, chłopów   58,4%, brak danych – 14,2%.

Wymienione w metrykach miejscowości

Miasto: Świsłocz
Dwory (rodziny): Czaplicze (Eysymont), Dworczany (Bukojemski, Sierkuczewski), Hołobuty (Michałowski), Hrynki (Izbicki, Kamieński, Rutkowski, Stankiewicz), Jakuszowce (Budkiewicz), Jaskołdy (Biergiel, Hłuszewicz, Kołątaj), Jatwisk (Płuszczewski), Klepacze Wielkie vel Symfony (Ręczyński, Roże, Szemioth), Klepacze Małe (Wysocki), Łoszewicze (Jankowski), Niezbodzicze (Kwiatkowski), Świsłocz (Bruszewski, Hornowski, Siedlichowski), Zańki (Izbicki, Snarski).
Okolice (rodziny): Jaskołdy (Czechowski, Eysymont, Jaskołd, Kosarzewski, Kulwicz, Lewonowicz, Michałowski, Onichimowski, Stankiewicz, Szczosnowicz, Tresemberk, Zdzitowiecki), Pacuje (Bugraba, Groblewski)
Miejscowości: Czteryboki młyn, Dudzicze, Dworczany, Hanczary, Hołobuty, Hrycki, Hrynki, Iwaszkiewicze, Jaskołdy, Jaskołdy Jakubowszczyzna, Juszkiewicze, Klepacze, Kołonna, Kowale, Łoszewicze vel Łaszewicze, Michałki vel Stasiuczyce, Pacuje, Prażniki, Raniewicze, Rożki, Rudawka, Zańki.
Inne parafie: miasto Słuck, Zabłudów.

Duchowieństwo

Proboszcz: Konstanty Łapiński kanonik liwoński.
Wikary: Andrzej Chmielewski (listopad 1799-kwiecień 1800), Józef Chmielewski (maj 1800-wrzesień 1800), Jan Skłodowski franciszkanin (październik 1800-październik 1801), Piotr Bułharewicz komendarz, określony również jako paroch unicki (grudzień 1802-marzec 1805).
Duchowni goście: Michał Kazimirski altarysta (1 chrzest 1797), Antoni Tyborowski wikary z Wielkiej Brzostowicy (1 chrzest 1797), Józef Chrzanowski kapelan dworu Świsłocz (1 chrzest 1799), Franciszek Tyszkiewicz custor franciszkanów mniejszych grodzieńskich (1 chrzest 1799), Kacper Tyszkiewicz custos grodzieńskich franciszkanów (2 chrzty 1800), N. Kossakowski prezbiter jatwieski (po jednym chrzcie 1801 i 1805), Aleksander Zabieło komendarz (kilka tygodni 1805).
Duchowni uniccy: Jakub Cieśniukiewicz wikary cerkwi Dobrowolskiej (1 chrzest 1798), Teodor Ilkiewicz paroch cerkwi Świsłockiej (6 chrztów w latach 1798, 1800, 1803 i 1805), Bazyli Hreczko paroch cerkwi Symfańskiej (1 chrzest 1801).
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10