Autor Wątek: Cydzikowie  (Przeczytany 8527 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Rafał Jurowski

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 384
  • Karma: +1/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 02, 2015, 06:34:24 am »
Znalazłem jeszcze lepsze zdjęcie nagrobka Mateusza Cydzika i jego żony Katarzyny, zdjęcie wysłałem na maila, to inskrypcja na nagrobku:


  Ś.P.

Mateusz
Cydzik
żył 45 lat
zm. 8 lipca 1881 roku

i żona jego
Katarzyna
Cydzik
żyła lat 65
z. 20 sierpnia 1907

Syn Konstanty
ż. lat 10
zmarł 14 grudnia 1882

Ten Mateusz chyba trochę zbyt wiekowy na Twojego pradziadka :(
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 02, 2015, 09:53:53 am wysłana przez Rafał Jurowski »

Offline Adrian

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 37
  • Karma: +0/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 24, 2015, 09:26:16 pm »
Wśród swoich bliskich odnalazłem Anastazję Cydzik, żonę Benedykta Raube (Rouba lub Rauba - w dokumentach są 3 wersje nazwiska). Ich córką była Jadwiga ur. 1885 r., zm. 1972 r. w Kotrze. Jadwiga urodziła się w Cydzikach, więc jej rodzice musieli tam mieszkać.

Ponadto w książce "Małe miasta : kultura i oświata" (http://pbc.biaman.pl/dlibra/docmetadata?id=37761&from=publication) znalazłem taką wzmiankę o zamożniejszych Cydzikach z Grodzieńszczyzny:

"W 1764 r. w testamencie Stanisława i Krystyny z Branickich Cydzików trzykrotnie wymieniono parafialną cerkiew skidelską „protekcji Panny Maryi", a więc świątynię o innym wezwaniu: Małżeństwo Cydzików ofiarowało w nim Stanisławowi Bielkiewiczowi, plebanowi skidelskiemu i kotrzańskiemu, majątki Kotrę i Nieścierowicze - w sumie 2600 zł poi. - w zamian za odprawianie raz w tygodniu (we wtorek) mszy św. za ich duszę. Nabożeństwa miano odprawiać naprzemiennie, raz w cerkwi Panny Maryi w Skidlu, następnie w cerkwi św. Jerzego w Kotrze".

Offline Rafał Jurowski

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 384
  • Karma: +1/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 24, 2017, 10:34:00 pm »
Dzięki znajomej odnalazła się taka metryka, może ktoś jej szuka ....

1 maja 1821 Wilno  par. Bernardynów

Krystyan Michał Hardel ? + Zofia Cydzikówna (Zofia Cydzik) Panna Szlachetni, z Zarzecza

Świadkowie Stanisław Cydzik i Wincenty Cydzik

https://familysearch.org/ark:/61903/3:1:3Q9M-CS9S-J9KX-C?i=53&cat=1506840

2444207 Item 6     Film # 007791221 

Offline Paweł Szymon Towpik

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Karma: +0/-0
    • Ośrodek Badań "HISTORIAE"
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 01, 2017, 11:23:30 pm »

 Cydzikowie mieli też w II poł. XVIII w. kilka dymów w miejscowości Łazowo (vel Łozowo), par. rz.k. Sielec, trakt prużański. 
Serdecznie pozdrawiam

Paweł Szymon Towpik

Offline A.Markiewicz

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 210
  • Karma: +0/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 08, 2017, 07:07:50 pm »
Dekret w sprawie między Michałem Osiecimskim a Michałem Cidzkim (Cidzikiem)
http://www.repcyfr.pl/dlibra/docmetadata?id=6195&from=latest
« Ostatnia zmiana: Marzec 08, 2017, 07:09:42 pm wysłana przez A.Markiewicz »
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

Offline A.Markiewicz

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 210
  • Karma: +0/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 09, 2017, 12:24:27 pm »
Proces w sprawie między Tadeuszem i Anną z Lewanowiczów Sawiczami a Teodorą Zaniewską, Jakubem Sawiczem i Kazimierzem Cidzikiem
http://www.repcyfr.pl/dlibra/docmetadata?id=6225
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

Offline Rafał Jurowski

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 384
  • Karma: +1/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 03, 2017, 08:59:08 pm »
Nadniemeński Kurier Polski, 1 lipca 1925 strona 1 podziękowania męża za uczestnictwo w pogrzebie żony Antoniny Cydzik

https://polona.pl/archive?uid=49261869&cid=52160499
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2017, 09:02:42 pm wysłana przez Rafał Jurowski »

Offline A.Markiewicz

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 210
  • Karma: +0/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 11, 2017, 11:56:15 am »
Dekret w sprawie między Michałem Osiecimskim a Michałem Cidzikiem
http://www.repcyfr.pl/dlibra/docmetadata?id=6964&from=latest
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

Offline Ala2

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 37
  • Karma: +0/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 18, 2017, 12:07:40 pm »

Offline Rafał Jurowski

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 384
  • Karma: +1/-0
Odp: Cydzikowie
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 07, 2017, 01:36:04 pm »
W książce "Moje życie, mój czas" autorstwa Pani Marii ze Zdziechowskich Sapieżyny kilkrotnie wspominana jest bardzo ciekawa postać kucharza ze Spuszy - Cydzika, który pracował tam na pewno w 1934 roku. W książce autorka opisała kilka sytuacji zwiążanych z kucharzem Cydzikiem, między innymi że szkolił się w Rosji za cara i rzekomo był kucharzem u jakiegoś kniaźia (w co autorka mu nie wierzyła) oraz, że uratował ją oraz jej rodzinę. Niestety autorka nie podała jego imienia. Może ktoś z przekazów rodzinnych wie o nim coś więcej ?

Z przekazów mojej rodziny słyszałem, ze jeden Jurowski od księcia Sapiehy zakupił czy wręcz otrzymał ziemię w folwarku Chwieńkowo na bardzo korzystnych warunkach. Przyczyną tak korzystnej oferty było to, że Jurowski zapewne w okresie wojny bolszewickiej księcia Sapiechę ukrył. Podejrzewam więc, że Sapiehowie znali wiele osób pochodzących z naszych okolic, bardzo możliwe więc, że kucharz urodził się w jednej z nich, może nawet z samych Cydzikach.

Tutaj fragment książki z komentarzem pochodzącym ze strony http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6431

"Gdy 17 września 1939 roku Maria ze Zdziechowskich Sapie­żyna próbowała opuścić swój dom w Różanie, wraz z całą ro­dziną, służącymi i ich rodzina­mi, których zamierzała wziąć pod opiekę - tak samo jak własne dzieci i krewnych ­w realiach przymusowej wo­jennej tułaczki, nagle przed do­mem pojawiła się grupa nie­znanych cywili.


"Kątem oka zo­baczyłam wymierzone w nas pistolety! Kilku uzbrojonych ludzi szło ku nam aleją". Naj­pierw zaczęła krzyczeć: "Cokol­wiek zrobicie, zostawcie dzieci w spokoju!... Nie rozstrzeliwuje się dzieci!".

Nieznośną ciszę, która nastąpiła potem, prze­rwał nieoczekiwanie ciepły, spo­kojny głos. To był stary sługa, kucharz Cydzik, ubrany w wy­krochmalony, biały fartuch i kucharską czapkę. Zaprosił tych ludzi do domu, ofiarowu­jąc im wino i wódkę, jedzenie, ubrania, strzelby - wszystko, co chcieli i mogli zabrać". Słu­chali go przez chwilę w milcze­niu i następnie - z jakichś nie­pojętych powodów - ci, którzy przyjechali zabić na oczach wsi gospodynię tego domu, i w ten sposób ustanowić tu nowy bol­szewicki porządek, pozwolili jej, wraz z bliskimi, bezpiecznie opuścić Różanę."