Autor Wątek: O przygodzie Eysmonta gdy do Composteli pielgrzymował  (Przeczytany 1038 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sławomir Olczyk

  • Global Moderator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 243
  • Karma: +3/-0
    • Rody Grodzieńskie
O przygodzie Eysmonta gdy do Composteli pielgrzymował
« dnia: Lipiec 07, 2015, 10:11:42 am »
Roku 1758 na idącego do Composteli Pielgrzyma rodem z Litwy, nazwiskiem Eysmonta1, gdy przy zapadłej nocy szedł lasem, nagle napadłszy (jak ust jego słyszeliśmy tegoż roku w Paryżu) chcieli go ze wszystkiego odrzeć. Gdy jednak Pielgrzym eksplikował się, że puściwszy się nas Służbę Bożą, odwiedza miejsca Święte, dali mu łotry pokój, ale z nich jeden przy odejściu, zadał dobry raz kijem po grzbiecie Pielgrzymowi, z tym upomnieniem: Nie włócz się Sługo Boży po Nocy. (ks. Stefan Łuskina)

Gazeta Warszawska, nr 88, w sobotę 4.11.1786.


1. Zapewne był to ks. Jerzy Eysymontt, późniejszy proboszcz ejsmontowski.

Offline Rafał Jurowski

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 393
  • Karma: +1/-0
Odp: O przygodzie Eysmonta gdy do Composteli pielgrzymował
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 08, 2015, 01:56:37 pm »
W dzisiejszych czasach mógłby nie mieć tyle szczęścia :)