Autor Wątek: Przepisy z Grodzieńszczyzny  (Przeczytany 1700 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline A. Rybalko

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 319
  • Karma: +1/-0
Przepisy z Grodzieńszczyzny - naleśniki cioci Luni grodzieńsko-amerykańskie
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 30, 2019, 09:52:14 am »
Mamy okres karnawałowo-zapustowy, a zatem ma być słodko i tłusto i w ogóle niezdrowo! Przodkowie mieli to w nosie, bo przecież przy urządzaniu kuligów, balów i innych zabaw zużywali mnóstwo kalorii. A gdzie jeszcze weseliska, które planowano na te dwa miesiące między Bożym Narodzeniem a Wielkim Postem?...

Dzisiejszy przepis pasuje raczej na rodzinną kolacyjkę niż na bal czy wesele. Ciekawa jest jego historia. Moja babcia Wanda Mieczkowska miała 7 sióstr, trzy z nich w początkach XX wieku osiedliły się w Ameryce. Najmłodszą z nich, Leokadię, nazywano w domu Lunia. Zdrobnienie to podobało się jej widać bardziej niż imię, bo zostało zapisane jako drugie imię na liście pasażerów udających się w 1921 z Rotterdamu do Nowego Jorku. Słodkie dziewczę miało wówczas 17 lat, włosy blond i brązowe oczy, a trudniło się szyciem. Lunia poślubiła rosyjskiego emigranta, ponoć wysokiego rodu, który ze strachu przed bolszewikami zmienił nazwisko na Turstig i przy nim pozostał również w Ameryce. Miała z nim jedną córeczkę, śliczną Duśkę czyli Wanduśkę, Wandę. To właśnie Duśka przekazała mi poniższy przepis swojej mamy.
 
Po kontemplacji przepisu, zarówno duchowej jak i materialnej, doszłam do wniosku, że to raczej przepis amerykański niż grodzieński. Baaardzo słodki i baaaardzo tłusty. W Sidrze takie naleśniki uznano by na marnowanie darów bożych. Ale czy to szkodzi. Przeczytajmy, wypróbujmy. Na pewno będą smakowały.

Naleśniki Cioci Luni Mieczkowskiej-Turstig (1904-1985)

W 1 misce należy rozmieszać:
2 filiżanki mąki (ok. 300 g)
2 herbatnie łyżeczki proszku do pieczenia
½ herbatniej łyżeczki soli
¼ filiżanki cukru.

W 2 misce ubić pianę z 2 białek, można mikserem.

W 3 misce (dużej!) należy rozmącić:
2 żółtka
2 filiżanki mleka (ok. 300 ml)
parę kropel olejku migdałowego (można zamiast olejku dodać cukru waniliowego).

Roztopić 6 łyżek stołowych masła (ok.100 g).

Roztrzepać zawartość 1 miski w 3 misce, dodać roztopione masło, na końcu pianę z białek.

Smażyć na natłuszczonej patelni na średnim ogniu; uwaga, łatwo się przypalają! Podawać z konfiturą, smakują też bez dodatków.

Naleśniki są bardzo smaczne, ale wysokokaloryczne, dzięki czemu wystarcza po 2-3 naleśniki na osobę. Jest to porcja na 8 naleśników.