Nasze Forum - Materia ogólna > Dialogi

Białoruska szlachta?

(1/2) > >>

Albink:
http://www.lyczkowski.net/ru/gerbovnik/belorusskoj-shljahty/predislovie.html

http://pawet.net/collections/herb/%D0%93%D0%B5%D1%80%D0%B1%D1%8B_%D0%B1%D0%B5%D0%BB%D0%B0%D1%80%D1%83%D1%81%D0%BA%D0%B0%D0%B9_%D1%88%D0%BB%D1%8F%D1%85%D1%82%D1%8B.html

Bez komentarza.

Agnieszka:
Panie Albinie, znalazłam polemikę na temat białoruskiej szlachty https://zapadrus.su/ruszizn/sobrz/620
W ramach anegdoty: w podręczniku do historii w klasie 4 (z roku 2005 chyba) jest rycina neandertalczyka podpisana: neandertalczyk - pierwszy Białorusin :D Piszą swoją historię od nowa.

A. Rybalko:
Oj, oj, brzydka ta polemika (co pod linkiem). Autor np. nazywa Adama Mickiewicza "szowinistycznym polskim szlachcicem"  - to już walnął z grubej rury!... Definicja szlachty w ogóle też kuleje na obie nogi. Jak sama nazwa powiada, szlachta to ci, którzy mieli obowiązek walki (nie uprawy roli i nie handlu), patrz: "Schlacht" po niemiecku bitwa. Nie grało roli, w jakim języku mówili w domu, nikogo to nie interesowało.
Ten "żart" z podręcznika też mało inteligentny, lepiej takich rzeczy nie powtarzać.

Białoruś to państwo stosunkowo młode. Podobnie jak współczesna Litwa. Wolałabym, żebyśmy na forum przywoływali Wielkie Księstwo Litewskie - to jest właściwa ojczyzna większości naszych przodków.   

Piotr Paweł CYPLA:
Osobiście, opisując przedstawicieli tego stanu zamieszkujących dawne obszary powiatu grodzieńskiego i przyległych okolic staram się używać bardzo zapomnianego określenia „szlachta grodzieńska”. Tak, jak słusznie zauważyła Pani Alicja faktycznie Wielkie Księstwo Litewskie było ojczyzną przodków większości z nas i trochę nie na miejscu jest określanie czy była to szlachta polska, białoruska, ukraińska, czy rosyjska. Zabór rosyjski położył kres tym dywagacją zrównując większość dawnej szlachty ze stanem chłopskim, a tych co przeszli żmudny proces legitymacji szlacheckiej wdrażając do rosyjskich dworian. Współcześnie po prawie 200 latach od tych wydarzeń możemy toczyć zupełnie czcze dyskusje na temat, czy np. Bylczyński, Cydzik, Eysymontt, Jurowski, Kulikowski, Lisowski, Obuchowski, Obuchowicz, Orechwo/Orechwa, Starzyński,  Tołoczko/Tołłoczko i dziesiątki innych rodów zamieszkujących okolice Grodna, to szlachta przynależna do tego, czy też innego narodu. Tak naprawdę – i tu znowuż przyznam rację Pani Alicji, nie miał znaczenia język jakim się posługiwali na co dzień, ani nawet religia, którą wyznawali – chociaż w tym przypadku można byłoby już wskazać jakieś rozdzielenia. Jaki ród z tych okolic nie zacząć badać, to i tak w rezultacie okazuje się, że na Grodzieńszczyznę (a więc na obszar współczesnej Białorusi, częściowo Litwy i Ukrainy) przybyli z odległych stron. Przeważnie było to Mazowsze, ziemia wiska, nurska i inne obszary dawnej R-plitej. Przybywali też na te ziemie z innych stron, które z Polską (w szerokim tego słowa znaczeniu) nie miały nic wspólnego… Z upływem wieków asymilowali się z wcześniej osiadłymi i przez koligacje różnego rodzaju tworzyli społeczeństwo zupełnie odmienne od jakiejkolwiek narodowości – nie byli ani, Polakami, ani Białorusinami, ani Litwinami. Ich zmienna niestety przynależność terytorialna w pewnym sensie wymuszała uznanie lub opowiedzenie się za jakąś narodowością – narodowości grodzieńskiej nie było…
Czy czuje się potomkiem szlachty polskiej – nie. Czy czuje się potomkiem szlachty białoruskiej – nie. Moi prapradziadowie kiedyś byli szlachtą grodzieńską i tego będę się trzymał…

A. Rybalko:
Tak, tego się trzymajmy, to właściwa postawa. Narody to wynalazek późnego XIX wieku, przedtem ludzie mieli inne problemy. Tak i my - proszę! - miejmy inne problemy. Na przykład, jak zrozumieć ten czy inny paragraf Statutów Litewskich...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej