Nasze Forum - Materia ogólna > Dialogi

Spisy parafialne

(1/2) > >>

Andrzej Gałkowski:
Mam pytanie do Szanownych Forumowiczow, jaka byla procedura przy sporzadzaniu spisu parafii przez proboszcza. Czy ksiadz chodzil po domach i spisywal obecnych w domu. Chodzi o znalezienie wytlumaczenia na przyklad czemu w spisie parafii Lack 1926 obok pradziadka nie ma w spisie jego 9 letniego syna a tylko jedna 4 letnia corka? Syn oczywiscie dozyl do pelnoletnosci.
Pzdr
AG

A. Rybalko:
Sama chciałabym to wiedzieć... Z moich doświadczeń z różnymi spisami wynika, że a) to duża pomoc przy ustalaniu struktury rodziny i stopnia pokrewieństwa niektórych osób oraz b) nie można na nich w zupełności polegać, bo zawierają dużo nieprawdziwych danych.

Dlaczego tak jest? Wyjaśnienie, które mi się nasuwa, jest takie, że przepisywano te spisy z roku na rok, dodając osobom odpowiednią liczbę lat. Tym można wytłumaczyć obecność osób już nieżyjących i nieobecność niektórych młodszych dzieci. Przy przepisywaniu robiono nawet takie kuriozalne błędy, że ta sama rodzina pojawiała się dwa razy: raz młodsza, a raz starsza...

Ładnym przykładem lekkiej dowolności spisów jest następujący szereg danych, przedstawiający rodzinę Karpowiczów z parafii Kundzin w kilku spisach - udało mi się szczęśliwie zajrzeć aż do pięciu kolejnych:

Rok 1869: Jako miejscowość: „mieszkańcy wzdłuż kolei” (żiteli po żeleznoj dorogie) Jan syn Mateusza 35, żona Franciszka z d. Chorąży 35, dzieci: Edmund 9, Henryk 4, Cecylia 6, Teodora 2.
Rok 1870: zapis identyczny jak w 1869 roku.
Rok 1871: Jako miejscowość: „mieszkańcy wzdłuż kolei” (żiteli po żeleznoj dorogie) Jan syn Mateusza 38, żona Franciszka z d. Chorąży 38, dzieci: Edmund 12, Henryk 7, Cecylia 9, Teodora 5.
Rok 1872: Zapis wieku jak w 1869 i 1870.
Rok 1876: Jako miejscowość: „mieszkańcy wzdłuż kolei” (żiteli po żeleznoj dorogie) Jan syn Mateusza 43, żona Franciszka z d. Chorąży 43, dzieci: Edmund 17, Henryk 12, Cecylia 14, Teodora 10.
 
Skądinąd wiadomo, że rodzina miała kolejne dzieci: Mariannę ok. 1870, Teofilę ok. 1872 oraz Kazimierza ok. 1874. Ich brak we wszystkich spisach wspiera moją hipotezę o mechanicznym przepisywaniu ze spisu w spis.

wd:
Podzielam zdanie Alicji. Chociaż spisy są bardzo pożyteczne jako podstawa badań, nie można na nich do końca polegać. Szczególnie jeśli chodzi o ustalanie dat urodzenia spisywanych - wiek w spisach potrafi różnić się nawet i o 10 lat od wieku faktycznego. Drugi wielki brak to pomijanie wielu osób oraz zapisywanie osób nieżyjących. Mam wrażenie, że spisy sporządzane były w zaciszu plebanii a ich jakość zależy głównie od rzetelności zapisywacza.

Gordian:

--- Cytat: wd w Lipiec 08, 2019, 02:21:23 am ---... Chociaż spisy są bardzo pożyteczne jako podstawa badań, nie można na nich do końca polegać. Szczególnie jeśli chodzi o ustalanie dat urodzenia spisywanych - wiek w spisach potrafi różnić się nawet i o 10 lat od wieku faktycznego. Drugi wielki brak to pomijanie wielu osób oraz zapisywanie osób nieżyjących. Mam wrażenie, że spisy sporządzane były w zaciszu plebanii a ich jakość zależy głównie od rzetelności zapisywacza.

--- Koniec cytatu ---

Zgadzam się z szanownymi forumowiczami. W końcu XVIII i w 1 poł. XIX wieku było z tym bardzo różnie. Jednak później to się już poprawia i jeśli spisywany urodził się w parafii ksiądz zapisywał go dokładnie. W Wielkich Eysymonttach w spisie o status animarum (1861 rok) była specjalna kolumna gdzie wpisywano rok i miesiąc chrztu.
Za to w spisie z 1836 roku było np. sześciu 39-latków, stu siedemdziesięciu siedmiu 40-latków i siedmiu 41-latków.

A. Rybalko:
Jaki najstarszy spis znany jest Wam osobiście? Bo ja znam tylko tzw. rewizję z 1795 (państwo rosyjskie widać brało w posiadanie mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem przyszłych poborowych oraz "podatkodawców"). Późniejszy znany mi spis jest z roku 1832 (?), następny - z 1852, dalej już idzie coraz gęściej, ale w zależności od regionu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej