Michał Odachowski strażnik grodzieński był dla mnie postacią prawie mityczną. Witold Karpyza w swoim dziele ,,Ziemia Wołkowyska", wzmiankuje, że Michał Odachowski, strażnik grodzieński, uposażył z dóbr duchowlańskich przytułek dla starców w Repli w 1814 roku, dbali o ten szpitalik jego następcy Eysymontowie. Wieś Duchowlany znam z autopsji, tu urodził się mój ojciec. Z tego powodu ta niewielka wzmianka utkwiła mi w pamięci, zostawiając jednak kilka pytań zostało bez odpowiedzi. Kim był Odachowski, czy mieszkał na stale w dworze Duchowlany, czy miał rodzinę? Którzy Eysymontowie dbali o jego dziedzictwo i dlaczego? Metryki z Repli nie wymieniają Odachowskich w ogóle.
Przy indeksacji fary grodzieńskiej odnalazła się metryka zgonu pana strażnika. Michał Odachowski zmarł w Grodnie w lutym 1814 roku, pochowany w Jabłonowie. W metryce przekreślono ,,z Duchowlan" i poprawiono na ,,Grodno". Miał 57 lat. Dlaczego Michał znalazł się tej zimy w Grodnie? Może cierpiał na jakąś przewlekłą chorobę i zdecydował się na poszukanie pomocy lekarskiej? Widocznie miał już spisany testament, a w nim odnotowaną darowiznę dla replańskiego przytułku, wraz z zaznaczeniem, że pensjonariusze powinni codziennie wysłuchać Mszy świętej oraz odmówić różaniec za duszę fundatora.
Michał nie miał widać syna, tylko córki, z których jedna która poślubiła Eysymonta i odziedziczyła po ojcu dobra duchowlańskie. Na podstawie danych z geneteki jedna odpowiednia para mieszkała w okolicy Małe Eysymonty, parafia Mała Brzostowica. To Tadeusz Eysymont i Joanna Odachowska (dzieci w latach 1798, 1800, 1801). Nie mam niestety innych danych, żeby z całą pewnością odbudować ten niewielki fragment genealogii Odachowskich. Ale może uda sIę to z czasem, z pomocą znawców Grodzieńszczyzny.
Droga Alicjo.
Odachowscy zajmowali głównie urzędy na Żmudzi. 26.06.1767 w okolicy Burniewo, par. Repla niejaki Jan Odachowski, chorąży wendeński (zapewne syn Wawrzyńca Teofila, też chorążego wendeńskiego, który był pisany W.T. na Repli Odachowski) był chrzestnym Jana Eysymonta Szkulaka, s. Andrzeja i Teresy z Krupowiczów.
Pozdrawiam serdecznie.
O, myślałam, że metryki z parafii Repla sprzed 1797 nie istnieją.
Aniszczanka wymienia kilku Odachowskich wśród szlachty grodzieńskiej, jednak Michała wśród nie ma. Dlatego trudno coś wykoncypować bez wglądu w jakiekolwiek dokumenty archiwalne.
Musiały istnieć wcześniej. Jeszcze w latach 40. XIX stulecia z nich korzystano. Ta pochodzi z wywodu.
A jest też z 1729. I te wypisy robiono przecież ponad 100 lat później.
Gdzie się więc podziały te księgi? Konsystorz Wileński je posiadał.
Pozdrawiam serdecznie.
Masz rację, to właściwie dziwne, że księgi replańskie są tak okrojone: ani 18-wiecznych, ani 1865 do 1922. Inne parafie mają lepiej. Ale są i takie, które mają znacznie gorzej, jak np. Gudziewicze. Rekonstruujmy więc co się da.
O początkach dóbr Repla świadczy dowód nie byle jaki, bo dowód miłości. W opasłym tomie aktów sądu ziemskiego w Grodnie znalazł i ten wzruszający zapis z 1558 roku, ręką pisarza pod nieobecność sędziów chorążego Piotra Micuty i Mikołaja Szymkowicza Tołoczki uczyniony.
Pan Stanisław Odachowski czyni niniejszym dobrowolne zeznanie, że w trybie natychmiastowym daruje małżonce Elżbiecie trzecią część dóbr swoich Repli i Hanusowszczyzny ,,z rzeczami ruchomymi i nieruchomymi". Pozostałe zaś dwie trzecie miała otrzymać w dożywocie po jego śmierci. A czyni to w podzięce za ,,dobre a cnotliwe zachowanie" oraz ,,widząc ją ku sobie skłonną i we wszystkim powolną".
Było to zapewne drugie małżeństwo Odachowskiego, bo w oświadczeniu wspomnieni są synowie, którzy mogliby ewentualnie ,,wyciskać" cnotliwą Elżbietę z przynależnego jej dożywocia. Zapobiegliwy pan Stanisław, przewidując opór synów, postarał się o osobny list, którego treść, prawie dosłownie powtarzająca oświadczenie, została przez pisarza również odnotowana. Pod listem znalazły się pieczęcie samego Odachowskiego oraz ,,panów dobrych" Marka Hrynkowina Wołłowicza, Ostafia Chaleckiego i Andrzeja Swirskiego, podnamiestnika grodzieńskiego.
W tym akcie darowizny zawarta jest ważna informacja, dotycząca poprzedniego właściciela. Odachowski stwierdza, że Replę i Hanusowszczyznę wysłużył ,,na moim panu, kniaziu Pawle, sławnej pamięci biskupie wileńskim". Chodzi o biskupa Pawła Holszańskiego (ok. 1490-1555 w Wilnie), który rozdawał dobra chętnie, choć pewnie miał tu swoje cele. Na przykład podarował rodowe Holszany królowej Bonie, a ona przekazała je swojej dwórce, Helenie, żonie Pawła Sapiehy.
Skoro Duchowlany znajdują się dziś między Replą a Hanusowszczyzną, można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że jeśli nie sama wieś, to przynajmniej tereny, na których została zbudowana, należały przez krótki błysk historii do cnotliwej Elżbiety Odachowskiej.
Dokładną treść zapisu można przeczytać w Aktach Ziemskago Grodnienskawo Suda. Tom XXI, Wilno, 1894, s. 326; tom dostępny w portalu Książnicy Podlaskiej w Białymstoku.
Na popisie 1576 roku powiatu wołkowyskiego znalazłem chyba Elżbietę Odachowską żonę Stanisława.
л. 400
Альжбѣта Станиславовая Одаховсвкая з ыменья з Репли ставила кони 3 збройно.
панцѣ. 2, а зброя блях., прил., тар., древ., а выслала старшимъ Андрея Малеича.
Она жъ ставила драба 1 з рогати..
Fragment tego wpisu znajduje się w załączniku a całość popisu dostępna
https://chtyvo.org.ua/authors/Lytovska_metryka/Russkaia_ystorycheskaia_byblyoteka_Tom_33_Lytovskaia_metryka_Otdel_1_Chast_3_Knyhy_publychnkh_del_Pe/
To ona, ani chybi! Pan Stanisław pomer, jak się spodziewał, a pani wzięła sprawy w swoje ręce.
Dzień dobry,
Ponieważ to mój pierwszy post, chciałbym przywitać wszystkich forumowiczów!
Natrafiłem na post Pani Alicji dt. rodziny Odachowskich, trochę przypadkowo w poszukiwaniu informacji o innej rodzinie na terenach szeroko rozumianej grodzieńszczyzny
Postanowiłem trochę uzupełnić i dodać od siebie kilka informacji które posiadam na temat Odachowskich, a tak naprawdę Odechowskich z Odechowa
Swego czasu w XVI wiecznych ksiegach grodzkich łęczyckich natrafiłem na ciekawy zapis dotyczący tej rodziny. Chociaż Odechowscy nie leżą ściśle w kręgu moich zainteresowań, zapis okazał się nadto interesujący. Jest to wyciąg z ksiąg ziemskich powiatu wołkowskiego spisany w Repli w 1569 r . i wciagniety do kancelarii grodzkiej zamku łęczyckiego rok później. Dotyczy on udzielenia pełnomocnictwa przez braci: Wacława i Piotra synów niegdy Stanisława
Odechowskiego swemu trzeciemu bratu Janowi. W liście tym udzielają ,,zupełnej i pełnej mocy" i wszelkich praw do rozporządzenia ,,ich własną ojczyzną" czyli wsią Łubno w powiecie łęczyckim ,,isz wolen będzie to imienie jemu i nam nalezące przedac zastawic mieniac i arendowac i jako się jemu najlepiej rozumiec będzie" Z tym ekstraktem Jan przybywa po roku do rodzinnych stron i przedstawia poświadczoną pieczeciami kopie w grodzie łęczyckim. Odechowo czasem pisane w księgach jako Odenchowo oraz Łubno i Potrzasków to od dawna dziedziczne gniazda Odechowskich którzy na przełomie XV i XVI w pisali się też Odenchowskim i Odanchowskimi
Wieś o której mowa w dokumencie - Łubno należała też w cześci do dzieci brata zmarłego Stanisława - Mikołaja. Kolejnym wpisem w księdze łęczyckiej jest już zeznanie tegoż Jana Odechowskiego piszącego się dziedzicem Łubna i Potrzaskowa w ziemi łęczyckiej i cześci Repli w księstwie litewskim w powiecie Wołkowskim, który dzięki uzyskanej plenipotencji sprzedaje całe swoje i jego braci dobra dziedziczne mianowicie Łubno i Potrzaskowo w powiecie łęczyckim ze wszystkim co do nich należy i przynależy swemu bratu stryjecznemu - też Janowi Łubinskiemu synowi niegdy Mikołaja za sumę 1250 florenów (złp). Jan przedstawia się w tej zapisce jako Łubiński (od swych dóbr) ale w innych zapiskach pisze się też Odechowskim.
Dodam tylko ze Odechowscy nie byli jedyną rodziną z ziemi łęczyckiej która na początku XVI w, próbowała swoich sił i nowych możliwości poza granicami Wielkiej Korony często na terenach Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Jeśli ktoś będzie zainteresowany mogę zamieścić całość zapisu plenipotencji. Wyjątkowo odpis został zapisany w ówczesnym języku polskim.
Dzień Dobry,
Również serdecznie witam!
I bardzo dziękuję za bardzo interesujący wpis!
Bardzo ciekawe jest to, że przedstawiciele rodów z ziemi łęczyckiej zapuszczali się tak daleko na wschód i tak wcześnie. Myślałem, że na wschód wyruszały głównie rodziny z Mazowsza, ewentualnie z Podlasia, a tu taka niespodzianka. Czy zna Pan jeszcze inne rody z ziemi łęczyckiej, które osiadły na terenach WKL?
Jeżeli to możliwe, proszę o zamieszczenie całości tego wpisu. Jednak być może miałby Pan jednak ochotę przygotować go w formie artykułu i opublikować na naszej stronie?
Jeśli natomiast chodzi o ruch w drugą stronę, to wiem o jednym Jurowskim, który posiadał jakieś dobra chyba w ziemi gostynińskiej (Jamno), ale było to dopiero w drugiej połowie XVII wieku.
Pozdrawiam
Rafał
Dzień dobry,
poniżej zamieszczam moją transkrypcję zapisu (odpisu) plenipotencji wciągniętego do akt grodu łęczyckiego w 1571 r.
k. 149 r Ingrosatio plenipotentia ex actis terrestibus districtus Wolikowien
Stanąwszy przed urzędem i aktami niniejszymi G. Jan Odechowski syn niegdy Stanisława Odechowskiego przed urzędem łęczyckim przedstawił plenipotencje z ksiąg ziemskich powiatu wolikowskiego (wołkowskiego)
Wypis z ksiąg ziemskich powiatu wolikowskiego
Roku Bożego 1569 dnia 12 pazdziernika we środe na Roków Sądowych wedle prawa []...stanąwszy oblicznie na urzedzie ziemskim wołkowskim przez zasadzenie w kow[] sądowych przede mną Jarosławem Ros.... sędzią a Bienatem Wzłowskim podsędkiem urzednikami sądu ziemskiego wolkowskiego ziemanie jego Królewskiej milosci powiatu wołkowskiego Szlachetni Pan Wacław Pan Piotr Stanisławowicze Odechowscy do ksiąg ziemskich Wolkowskich dobrowolnie zeznali iż powiedzili tymi słowy iż mając my sami i społecznie znani brat znasz starszy pan Jan Stanisławowicz Odechowski i mienie nasze własnie w granicach sławnej Korony Polskiej w powiecie łęczyckim leżące nazwane Łubno po ojcu naszym urodzonym nieboszczykiem panu Stanisławie Odechowskim własnym dziedzicu tego imienia prawem przyrodzonym nie odzownym ani nabytym ale jako własna ojczyzna nasza miedzy szlachetnymi bracia nasza stryjeczna panem Janem panem Stanisławem panem Bartoszem i Panem Wojciechem Mikołajewiczami Łubniskimi przychodzi i nasz spadło i tak chcąc my to imienie Łubno ojczyznę swą do rąk swoich wziąć w mocy własności w orzeczeniu i w używaniu u jego byc uzniesie? w tymi prosbami swymi brata naszego starszego przyrzeczonego pana Jana ...do tej ojczyzny posłali ktoremysmy moc zupełną dali i potwierdzając tego teraz przed waszą miłością urzedem jego królewskiej mości ziemskim w powiecie tutejszym ksiegami nam przynaleznymi zasądzonymi zeznawami zeznajemy temu bratu naszemu Janowi zupełną moc dajemy i zlewamy ono imienie naszą własną ojczyzne Łubno po ojcu naszym na nas spadłe prawem przyrodzonym w moc swoje wziąć y dajemy mu w tym moc isz wolen będzie to imenie jemu i nam nalezące przedac zastawic i mieniac arendowac i jako się jemu najepiej rozumiec będzie my sprawowac i braci nasz(ych?) stryjeczny przyrzeczonych panów Łubnickich ugodlimym obyczajem stanowic jakoby bez jego szkody i naszej beło przemilacz? od niego we wszystkim tym zysk i strata nasze strony temu bratu naszemu panu Janowi wzieliby list nasz z przyrzeczony swomi i spodpisanym reką swoją własną i zprzyrzeczonymi niektórych ludzi dobrych który list owy i przed nami zupełnimy pieczeciami polelatali?i był czytan , a ten list słowo od słowa tak swem w sobie ma.
Ja Wacław i Piotr synowie Stanisława Odechowskieg dziedzice z Łubna powiatu łęczyckiego oznajmiamy wszem wobec isz którą ojczyzna miał ojciec nasz wespołek z bratem swoim Mikołajem Łubienskim a takesmy tam posłali brata starszego pana Jana Odechowskiego któremu znią zleczeli (zlecili?) i moc dali o część ojczyzny naszej własnej która na nas spadkiem po ojcu naszym Stanisławie Odechowskim przyszła w Łubnie z bracią naszą stryjeczna syny Mikołaja Łubieńskiego z Janem Stanisławem z Bartoszem Wojciechem swymi wszystko stanowicz słowem i prawem i ot tak to i mienie na siebie na nas naliczone wziać i tosmy pouczeli? bratu naszemu starszemu przedac , zastawiac, arendowac jako ku swemu i naszemu pożytku obrócić na cosmy bratu naszemu Janowi nasz list umocowani po pieczeciami naszymi dali i rekami własnymi podpisali co się tez przed urzedem ziemskim wolkowskim zeznali oblicznie i bratu naszemu dali
A co dla lepiszej wiadomowsi i dodania wiary prosilismy szlachetnie panow o przyłożenie pieczęci ku temi na pewno list jest Pana/Jana Mikołaja Mitkowicza a Pana Stanisława Sczigieliskiego ziemian jego miłości powiatu wolikowskiego to na prosbe udzielali i pieczecie swoje do listu tego przyłożeli.
Pisani w Repli 6 pazdzernika 1569 a podpisanei rąk panów Odechowskich podpisane pismem polskim a tymii słowy Wacław Odechowski własną reką podpisał, Piotr Odechowski własną reką podpisał , Panowie Odechowscy prosbe aby zeznani ich wespołek i ztym listem do ksiąg wołkowskich zapisano beło co za prośbą ich jest zapisano i tego sobie Panowie Odechowscy wypis z xiąg wzieli pod naszymi pieczeciami . Jan Chodakowski pisarz ziemski
Ź: Łęczyckie Grodzkie Inskrypcje syg. 16b
Niestety nie zmieściły sie wszystkie załączniki
Zapewne Odechowscy nie byli pierwszymi którzy z ziemi łęczyckiej ruszyli w poszukiwaniu szczęścia i fortuny na rubieże Rzeczypospolitej. Zapewne motywacje były rożne. Rodzinna wieś stawała się za ciasna, a liczne podziały nie dużych już cząstek nie napawały optymizmem. Królewskie nadania dużo wiekszych działów, liczne przywileje na pewno zachęcały zeby ruszyc w nieznane i próbować zasiedlać nowe. Nie mówiąc już o tych którzy zaczynali od urzędów
Oczywiście zpróbuję przejrzeć swoje notatki. Na pewno "coś" się jeszcze znajdzie
Korzystając z okazji, ze swojej strony także chciałem zapytać na forum o losy pewnej rodziny której przedstawiciel w połowie XVI w wyruszył do Wielkiego Księstwa Litewskiego i z posiadanych szczątkowych informacji także dał początek nowej linii. Ale to moze w nastepnej wiadomości
Póki co - Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życze forumowiczom wiele radości, ciepła i miłości. Niech wigilijny wieczór przyniesie pokój i harmonię, a blask choinki oświetli drogę do spełnienia marzeń. Aby Nowy Rok obfitował w zdrowie, szczęście i pomyślność !
Jacek